22:38

191. Projekt denko - Marzec

Skoro marzec mamy już za sobą, to pora na podsumowanie. Trochę słabiutko szło mi zużywanie kosmetyków, ale coś tam w koszyczku się znalazło :)


Zacznę od żeli pod prysznic, które idą u mnie jak woda :)


Isana - Żel pod prysznic Melon i gruszka
Bardzo spodobał mi się zapach tego żelu, cena bardzo niska, świetna konsystencja i dobrze się pieni. Pewnie skuszę się jeszcze na jakiś inny żel z Isany :)

Yves Rocher - Kawowy żel pod prysznic
Strasznie spodobał mi się zapach tego żelu. Uwielbiam żele YR i pewnie jeszcze nie raz się u mnie pojawią :)


Mariza - Płyn do higieny intymnej 
Nie podrażnia, dobrze myje i odświeża. Niestety płyn ma zbyt rzadką konsystencję i często przelewał mi się przez palce. Nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia, aby zamówić go ponownie.

Farmona, Sweet Secret - Szarlotkowy peeling do mycia ciała
Bardzo dobrze ściera martwy naskórek. Trzeba uważać z tym peelingiem, ponieważ jest bardzo mocnym zdzierakiem :) Ma bardzo przyjemny zapach :) Problemem jest wydobycie resztek żelu. Raczej się na niego nie skuszę ponownie, ponieważ nie bardzo odpowiada mi takie opakowanie.


Barwa - Balsam do ciała
Całkiem dobrze nawilżał, ale zapach dla mnie był tak strasznie męczący, że więcej się na niego nie skuszę. Jak na złość był bardzo wydajny : D

Soraya - Antyperspirant
Jego zapach nie jest powalający, ale antyperspirant jest niesamowicie skuteczny. Dla mnie jest numerem 1 i nie planuję zmiany na inny. Już mam kolejne opakowanie :)


Bourjois - Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu
Płyn pewnie bardzo dobrze Wam znany :) Dobrze oczyszcza i radzi sobie z demakijażem twarzy, ale z demakijażem oczu różnie bywało. Czasami nie radził sobie z jakimś tuszem lub eyelinerem. Nie podrażniał Nie wiem, czy kupię go ponownie.

Lirene- Tonik nawilżająco - oczyszczający
Dobrze oczyszcza i nie podrażnia. Faktycznie nie wysuszał skóry, a nawet ją nawilżał. Jak dla mnie bardzo fajny i może się jeszcze na niego kiedyś skuszę, ale teraz wracam do mojego ukochanego toniku z Marizy :)


L'Oreal - Płyn do demakijażu
Nie zachwycił mnie ten płyn. Nie za bardzo radzi sobie z demakijażem oczu, a przecież do tego jest przeznaczony. Ja na pewno się już na niego nie skuszę.

Pilomax - Regenerująca maska do włosów
Fantastycznie się u mnie sprawdziła. Moje włosy w końcu zaczęły wyglądać na zdrowsze i bardziej zadbane. Nie obciąża włosów, jest dosyć wydajna i już mam kolejne pakowanie :)


Paloma - Balsam do stóp i cukrowy peeling do stóp
Peeling jest moim ulubieńcem i uwielbiam do niego wracać :) Pisałam o nim już wcześniej.
Balsam niestety mnie nie zachwycił i raczej już do niego nie wrócę.

Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tych kosmetyków, to chętnie na nie odpowiem :)

Miłego wieczoru :*

47 komentarzy:

  1. Sporo tego ;)
    Gratuluję zużyć .

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pokaźne denko!
    Uwielbiam ten peeling z Farmony, zdecydowanie najlepszy zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja chyba muszę zacząć zbierać puste opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to bardzo pomogło :) Teraz już nie otwieram np. kilku żeli, tylko zużywam jeden i dopiero później otwieram kolejny :)

      Usuń
  4. Mam zamiar wyprobowac ta wode micelarna z bourjois :-) kosmetyki do demakijazu mi sie koncza, wiec niedlugo bede miala okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! A właśnie zastanawiam się nad zakupem tego olejku z roska, tyle że do mycia włosów, a nie ciała.
    Z kolei ten płyn z bourjois miałam, ale podrażnił mnie okrutnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zastanawiałam się nad tym balsamem do stóp z Palomy, ale teraz to już nie wiem. Co Ci w nim nie odpowiadało? Mi zależy na dobrym nawilżeniu stóp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nawilżał dobrze, ale chwilowo. Zdecydowanie wolę krem z Marizy i jeszcze nic go nie przebiło :)

      Usuń
  7. dużo dobrego słyszałam o tych peelingach Palomy do stóp i rąk, muszę się w końcu skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam maskę z Pilomax z aloesem i totalnie się u mnie nie sprawdziła - moje włosy po jej użyciu wyglądały okropnie.
    Żele z YR również uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wg mnie to denko jest całkiem spore - zwłaszcza, że to same pełnowymiarowe opakowania...u mnie w tym miesiącu przewaga saszetkowców - uszczuplam zapasy :-)
    muszę w końcu dorwać ten peeling Palomy
    co do żelu YR to akurat ten zapach mnie nie powalił na kolana, ale mam już kolejne inne wersje zapachowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Cię podziwiam za te saszetki :) Ja nie mam do nich cierpliwości :D

      Usuń
  10. Miałam z Twojego denka tylko wodę micelarną Bourjous :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oh, ja z kolei nie mogłam znieść tego żelu z Isany :|

    OdpowiedzUsuń
  12. Spore denko :) Nie miałam żadnej z tych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. woda z Bourjois była sympatyczna :D używałam jej głównie do przecierania twarzy, ale nie oczu i dawała sobie radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o twarz, to dosyć dobrze sobie radził, ale z demakijażem oczy bywało różnie :)

      Usuń
  14. Kilka produktów mnie zaciekawiło :]

    pretty-and-colour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wzięłam sobie niebieską sorayę i uwielbiam jej zapach :)

    Spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może wybiorę ją następnym razem :)

      Usuń
  16. ja muszę znaleźć coś odpowiedniego do moich zniszczonych włosów, nic nie daje na razie zadowalającego efektu :(
    super denko, gratuluję zużyć :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Bourjois również u mnie się nie sprawdził, za to Lirene tak :) Jak na razie myję twarz tonikiem domowej roboty z zielonej herbaty, ale jak mi się znudzi to wrócę do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłam ciekawa tego peelingu do stóp z Palomy, bo mam do ciała, ale ze względu na parafinę w składzie, zostaje po nim mega tłusty film. Na ten do stóp pewnie się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję sporej ilości zużyć :) Używałam kiedyś żeli Isana, ale wysuszały mi skórę i były bardzo niewydajne - zrezygnowałam z nich :( Natomiast micel Bourjois to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  20. całkiem fajnie Ci poszło zużywanie kosmetyków w poprzednim miesiącu :)
    domyślam się jak cudownie musi pachnieć ten peeling :D ale faktycznie peeling w takiej tubie to nie zbyt dobry pomysł..

    OdpowiedzUsuń
  21. Farmony produkty pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie testuję płyn do higieny intymnej z Marizy.

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo podoba mi się zapach tego płynu do higieny intymnej z Marizy, ale z konsystencją coś nie dopracowali :/ mi to w ogóle strzela poza dłoń z tej pompki...
    mam maskę z Pilomaxu, ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja się zastanawiałam nad kupnem płynu lorel,hmm...

    OdpowiedzUsuń
  25. ładnie na prawdę;p są osoby co 1-2 kosmetyki w ciągu miesiąca zużywają jedynie

    OdpowiedzUsuń
  26. widzę tu i kilku moich ulubieńców - peeling do stóp Palomy, żel Isany czy YR i odżywka Pilomax :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mialam jedynie ten peeling z farmony
    piekny zapach I calkiem dobry peeling
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  28. O tym antyperspirantem mnie zaciekawiłaś , rozejrzę się za nim a co do płynu Loreal to kiedyś był moim ulubieńcem a teraz nie wiem jak mogłam tyle za niego płacić :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapomniałam o swoim balsamiku z Barwy. Może mnie nie będzie męczył jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ten balsam do stóp z Palony, a płyn micelarny z Bourjois jest moim ulubieńcem jeśli chodzi o demakijaż.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam ten antyperspirant Soraya :) Teraz nie widuję tej kulki, nie wiem czemu :P

    OdpowiedzUsuń
  32. ja wciąż się czaję na zestawy do dłoni i stóp od Palomy :)
    też lubię żele Isany, są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. lubię ten żel YR i płyn z bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Peeling Farmony muszę w końcu kusić:)

    Balsam Barwa również miałam i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajne duże denko, gratuluję zużyć! Nie miałam jak dotąd żadnego z tych kosmetyków, ale np micel z Bourjois mnie intryguje od dawna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Kobiecy świat kosmetyków , Blogger