21:35

240. Test porównawczy - pudry prasowane

Dzisiaj wreszcie uporałam się z recenzjami pudrów prasowanych :) Troszkę mi to zajęło, ale nie mogłam tego zrobić szybciej :) Wśród tych pudrów znalazłam swój ideał, ale też kilka mnie rozczarowało. Zdjęcia pokazujące pudry w użyciu na mojej twarzy znajdziecie w serwisie bangla.pl. Z czasem będę je Wam prezentowała w różnych makijażach :) To zaczynamy :)

8. Essence - Mattifying Compact Powder


Opakowanie - Proste, wygodne opakowanie. łatwo się otwiera i solidnie zamyka. Niestety nie ma ani aplikatora, ani lusterka.
Aplikacja - Ja nakładam puder pędzlem, ale niestety puder bardzo się osypuje i przez to jest mało wydajny.
Odcień - Ja posiadam odcień 02 soft beige i niestety puder lekko ciemniej na twarzy. Nie jest to strasznie widoczne, ale mi trochę przeszkadza.
Trwałość - Puder całkiem dobrze matuje, ale na bardzo krótko, ponieważ poprawki muszę wykonywać już po godzinie. Puder ładnie stapia się z moją skórą i wyrównuje jej koloryt.
Podsumowując - Taki zwyklaczek i raczej po niego nie sięgnę kolejny raz :)
Moja ocena - 2,5/5

7. Miss Sporty - So Matte Perfect Stay 


Opakowanie - Proste, plastikowe z mocnym zamknięciem, dzięki czemu puder sam się nie otworzy. Wprawdzie otwiera się ciężko, ale opakowanie jest dobrze wyprofilowane i to ułatwia jego otwieranie.
Aplikacja - Do pudru dołączona jest gąbeczka do nakładania pudru, ale ja wybrałam pędzel, ponieważ tą gąbką łatwo można sobie zrobić ciemne placki na twarzy.
Odcień - Ja wybrałam 001 - Light, w opakowaniu nie wygląda na jakiś bardzo jasny, raczej taki średni, idealny dla mnie. Po nałożeniu okazało się, że puder ciemnieje na twarzy i to mnie do niego zniechęciło, ponieważ okazał się dla mnie za ciemny. Pod koniec lata będzie dobry, ale nie tego się spodziewałam. Jeżeli puder zmienia odcień, to nie dla mnie.
Trwałość - Puder utrzymuje się na twarzy ok 4 godzin. Dosyć dobrze kryje i matuje, co przy mojej mieszanej cerze jest bardzo ważne, bo nie lubię się świecić :)
Podsumowując całkiem dobry puder, ale przez to, że ciemnieje na twarzy ma u mnie ogromnego minusa.
Moja ocena -  3/5

6. Maybelline - Affinitone


Opakowanie - Wygodne  opakowanie, łatwo się otwiera. Na pewno nie otworzy się w kosmetyczce.
Aplikacja - Do pudru dołączona jest gąbeczka. Jest ona zabezpieczona przed użyciem lub wybrudzeniem. Trzeba zerwać górną warstwę, aby dostać się do mięciutkiej gąbeczki :) Ja używam właśnie tej gąbki, dobrze się nią nakłada puder.
Odcień - Ja wybrałam numer 03. Puder ładnie dostosowuje się do koloru skóry, wyrównuje koloryt i nie ciemnieje na twarzy. Puder bardzo słabo kryje, więc jeżeli chcecie używać samego pudru, a potrzebujecie mocniejszego krycia, to na pewno się nie sprawdzi.
Trwałość - Puder ładnie matuje, ale niestety na krótko. Już po dwóch godzinach widziałam, ze moja broda zaczyna się świecić. Reszta twarzy wymagała poprawek dopiero po 3-4 godzinach.
Podsumowując- Ja używam pudru do wykończenia makijażu i tutaj sprawdza się świetnie. Szkoda tylko, że nie matuje na dłużej.
Moja ocena - 4/5

5. Rimmel - Match Perfection


Opakowanie - Bardzo mi się podoba, ponieważ jest wygodne, ma fajne zamkniecie i bardzo łatwo się otwiera. Na pewno samo się nie otworzy. W opakowaniu znajduje się gąbeczka i lusterko.
Aplikacja - Do pudru mamy dołączoną gąbeczkę, którą staram, się nakładać puder, ale nie do końca mnie ona przekonuje. Trochę opornie się nią aplikuje puder, ale nie robi ciemnych plam.
Odcień - Ja posiadam nr 103 True Ivory. Puder nie ciemniej na twarzy.
Trwałość - Puder dosyć dobrze matuje, ale tylko na około 4 godziny. Później muszę wykonać poprawki. Puder ładnie stapia się z kolorem skóry, nie tworzy efektu maski. Po nałożeniu czuję lekkie ściągnięcie skóry. Całkiem dobrze kryje, więc ja używam go bez podkładu i też świetnie się sprawdza :)
Podsumowując - Całkiem przyzwoity puder, chociaż ma też małe wady :)
Moja ocena - 4/5

4. Astor - Skin Match


Opakowanie - Fajne, wygodne i poręczne :) Łatwo się otwiera, ale na pewno nie otworzy się samo. Łatwo można się dostać do gąbeczki pod spodem, ale to lusterko pod pudrem trochę mi komplikuje sprawę :) Wolę mieć lusterko w takim miejscu, aby łatwo można było skorzystać i z lusterka i z pudru :)
Aplikacja - Do pudru dołączona jest gąbeczka, którą dobrze się sprawdza. Nie robi ciemnych placów na twarzy, równo rozprowadza puder. Jeżeli nakładam puder na podkład w celu wykończenia makijażu, wtedy używam pędzelka.
Odcień - Ja posiadam 201 Sand, i niestety dla mnie jest troszkę za ciemny. Na zdjęciach wygląda na dużo jaśniejszy i to mnie zmyliło. Pewnie pod koniec wakacji będzie idealny, ale teraz musi jeszcze troszkę poczekać. Nie jest tak, że bardzo rzuca się w oczy, ale ja jestem bardzo wymagająca i ma być dobrany idealnie :) Oczywiście testowałam go dla Was sumiennie :)
Trwałość - Wprawdzie nie utrzymuje się na twarzy przez cały dzień, ale spokojnie kilka godziny wytrzyma w bardzo dobrym stanie. Puder dobrze kryje, dobrze, nawet bardzo dobrze matuje. Nie podkreśla suchych skórek. Puder po nałożeniu na twarz jest praktycznie niewidoczny, czyli twarz wygląda idealnie, ale nikt nie zauważy, że mamy puder na twarzy :) Jedyne co mi troszkę przeszkadza, to lekkie ściągnięcie skóry po nałożeniu pudru.
Podsumowując - Na pewno kupię jeszcze jeden puder, ale troszkę jaśniejszy, bo bardzo go polubiłam :)
Moja ocena - 4/5

3. Bourjois - Healthy Balance


Opakowanie - Fajne, malutkie, poręczne, ale bardzo ciężko się otwiera. Za każdym razem doprowadza mnie to do szału i zastanawiam się kiedy w końcu połamię na nim paznokcie :)
Aplikacja - Do tego pudru nie dostajemy gąbeczki, więc sami musimy sobie jakoś radzić :) Ja nakładam puder pędzelkiem i używam go do wykończenia makijażu.
Odcień - Ja mam 53 Beige clair. Wydaje się bardzo jasny, ale pięknie stapia się z kolorem skóry. Nie ciemnieje na twarzy.
Trwałość - Puder jest naprawdę świetny, pięknie matuje prawie na cały dzień, ale nie jest to taki typowy mat, ponieważ twarz się nie świeci, ale jest ładnie rozpromieniona. Dla mnie to fantastyczny efekt. Ma trwałość podobną do pudru marki Max Factor. Ładnie wyrównuje koloryt skóry, nie tworzy efektu maski, co więcej, na twarzy go nie widać :) Do wykończenia makijażu nadaje się idealnie. Do tego ma taki delikatny, owocowy zapach, który uwielbiam :)
Podsumowując - Dla mnie puder jest fantastyczny, zakochałam się w nim od pierwszego użycia, ale to zamknięcie doprowadza mnie do szału i za to dostaje minus :)
Moja ocena - 4,5/5

2. Max Factor - Creme Puff


Opakowanie - Dla mnie opakowanie jest jedynym minusem tego pudru. Delikatne, łatwo się zamyka, ale równie łatwo się otwiera, dlatego nie wrzuciłabym go do kosmetyczki. Do tego puder jest słabo przyklejony,  już mi się odkleił i będę musiała go podkleić, inaczej może być z nim źle. Brak lusterka.
Aplikacja - Do pudru dołączona jest gąbeczka, którą świetnie się nakłada puder. Ja nie używałam do tego pudru pędzla, ponieważ w tym przypadku było mi wygodniej tą gąbeczką.
Odcień - Posiadam odcień nr 05 i idealnie do mnie pasuje. Puder nie ciemnieje na twarzy, wygląda świetnie przez cały dzień.
Trwałość - Dla mnie ten puder jest doskonały. Nie robi ciemnych plam na twarzy, ładnie wyrównuje koloryt skóry. Nałożony na podkład, jako wykończenie makijażu matuje prawie na cały dzień, dopiero wieczorem mogę wykonać lekkie poprawki. Do tego dla mnie ma cudowny zapach, który nigdy się nie nudzi :) Nie podkreśla suchych skórek, nie wysusza, nie powoduje efektu maski.
Podsumowując - Dla mnie puder byłby ideałem, gdyby zmienione zostało opakowanie. Samo działanie pudru jest doskonałe i to właśnie po niego sięgam najczęściej.
Moja ocena - 4,5/5

1. L'Oreal - True Match


Opakowanie - Świetnie wymyślone. Łatwo się otwiera, ale również solidnie zamyka. Na pewno nie otworzy się sam w kosmetyczce. W opakowaniu znajdziemy gąbkę do nakładania pudru i lustereczko.
Aplikacja - Ja nakładam puder gąbeczką dołączoną do opakowania. Jest świetna, łatwo i szybko można nałożyć odpowiednią ilość pudru, nie robi ciemnych plam na twarzy.
Odcień - Ja mam odcień D3/W3. Puder idealnie dostosowuje się do koloru skóry i nie ciemnieje na twarzy.
Trwałość - Puder utrzymuje się na twarzy prawie przez cały dzień. Ewentualne poprawki wykonuję dopiero wieczorem. Świetnie matuje, bardzo dobrze kryje i nie muszę używać podkładu. Puder jest niewidoczny na twarzy, dzięki czemu nie tworzy efektu maski. Nie odczuwam też ściągnięcia skóry.
Podsumowując - Dla mnie to prawdziwy ideał i zawsze chętnie po niego sięgam :)
Moja ocena - 5/5



Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
W żaden sposób nie wpłynęło to na moją opinię.



Miłego wieczoru :*

29 komentarzy:

  1. Nie mam nic do powiedzenia bo prawde mówiąc nigdy nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. loreal albo astor,musze wybrac;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Puder True Match w połączeniu z podkładem pewnie zdziałałby cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie szukam jakiegoś sensownego pudru, bo mój ulubieniec (jakieś 5 opakowanie pod rząd:)) z chwilą kupna nowego opakowania rozczarował mnie niesamowicie:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresował mnie bardzo L'Oreal - True Match
    nie miałam a Ty tak kusisz......

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, czy puder Affinitone sprawdziłby się u mnie tak dobrze, jak fluid :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również uwielbiam ten z Loreala ale tak samo i z Rimmela mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie szukam jakiegoś dobrego pudru matującego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój L'Oreal jest w wersji zaokrąglonej;) I tez bardzo go lubię. Czy nakładasz go pędzlem czy też gąbeczką? Bo ja zauważyłam, ze jak nakładam go pędzlem to pojawiają się takie nieestetyczne planki na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tych pudrów (nie wiem czy tak sie odmienia). Nie mialam zadnego ale moze kiedys przekonam sie do uzywania tych produktow

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat wykończyłam swój puder z Celii i szukam następcy więc z tym postem trafiłaś idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bourjois z chęcią zakupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam wielką ochotę na ten z Bourjois.
    Teraz mam tanioszka Synergen i bardzo go sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle w życiu miałam pudrów, ale z tych tylko Miss sporty. Ale myślałam, że za najlepszy uznasz Max Factor- tyle o nim słyszałam pochwał ;) A tu niespodzianka i L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie muszę się zaopatrzyć w jakiś dobry matujący puder. Ciekawy ten Loreal... hmm:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musiałaś się napracować pisząc tego posta :) świetnie wszystko opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne , szczegółowe porównanie ;) Ja z pudrów latem rezygnuje ale zimą chętnie do nich wracam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z prasowanych używałam tylko synergen. Narazie jestem wierna sypkiemu transparentowi od essence :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ile kosztuje ten najlepszy?:) Mnie zaciekawił Astor.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawiłaś mnie tymi pudrami, muszę wypróbować któryś z trójki najlepszych.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja stosowałam kiedyś pudru z miss sporty tyle, że "błękitnego". Dla mnie nadawał się świetnie na różne niedoskonałości, bardzo ładnie wyglądał na buzi ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje wrażenia na temat pudrów są podobne, choć nie identyczne :) Ciężko mi bylo dobrać kolor, bo brałam same najjasniejsze, a i tak niektóre za ciemne się okazały...

    OdpowiedzUsuń
  23. Będę musiała wypróbować z Loreal, widzę, że u Ciebie sie sprawdził w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeszcze nie miałam do czynienia z żadnym z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam tylko creme puff i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. fajny test :) lubię takie opinie :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie http://monmondeefou.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie mialam tego pudru /Loreal ale Affinitone wyprobowany nie powalil mnie na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo lubie takie Twoje posty :) ja obecnie uzywam z Oriflame

    OdpowiedzUsuń
  29. Przydatna recenzja, ja właśnie poszukuję dobrego pudru matującego

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Kobiecy świat kosmetyków , Blogger