07:41

180. Porównanie mascar Wibo i Lovely

Jakiś czas temu obiecałam Wam recenzje trzech mascar, który otrzymałam do testów. Miałam napisać trzy oddzielne recenzje, ale postanowiłam je połączyć i zrobić porównanie. Myślę, że taka forma będzie dla Was przyjemniejsza i bardziej pomocna :)

Pod lupę biorę następujące mascary:
1. Lovely - Volume Booster (Pomarańczowa)
2. Wibo - Lift Lash XXL Volume (Niebieska)
3. Lovely - False Lashes (Różowa)


OPAKOWANIE

Na pierwszy rzut oka mascary różnią się kształtem i kolorem opakowań.
Pomarańczowa - Zwykłe, proste opakowanie o rażącym kolorze. To opakowanie najbardziej przypadło mi do gustu, ponieważ najwygodniej się je trzyma i łatwo można "manewrować" szczoteczką.
Niebieska - Opakowanie jest węższe u dołu i szersze u góry. Nie sprawia to żadnych problemów w użytkowaniu, chociaż wolałabym, aby ta węższa końcówka była u góry :)
Różowa - Opakowanie tej mascary przypomina mi mascary Maybelline, ale obecnie wiele firm wykorzystuje taki kształt opakowania. Dosyć wygodne w użytkowaniu, chociaż wolę proste opakowania :)



SZCZOTECZKA

Pomarańczowa - Ta mascara ma silikonową szczoteczkę. Przyznaję, ze takie szczoteczki ostatnio podbiły moje serce i częściej wybieram mascary z takimi właśnie szczoteczkami. Jak widać nie ma na niej nadmiaru tuszu, jest dobrze dopasowana do opakowania i łatwo się nią manewruje.
Niebieska - Ta szczoteczka jest wygięta w łuk i początkowo nie wiedziałam jak się za nią zabrać. Wiem, taka sierota ze mnie, ale ja tu nie o tym chciałam :) Dosyć dobrze się nią manewruje, chociaż trochę tuszu zbiera się na końcówce szczoteczki. Dzieje się tak, ponieważ końcówka jest sporo węższa od pozostałej części szczoteczki. Aby pozbyć się nadmiaru tuszu, wycieram końcówkę szczoteczki wacikiem.
Różowa - Ta mascara ma dosyć grubą szczoteczkę i dosyć ciężko mi się nią manewruje. Zazwyczaj wybierałam cieńsze, silikonowe szczoteczki, dlatego ta sprawiła mi tyle trudności. Powoli uczę się malować nią rzęsy, ale do moich ulubionych na pewno nie należy.


EFEKT 

Pomarańczowa - Bardzo ładnie podkreśla rzęsy, chociaż czerń tej mascary jest najsłabsza ze wszystkich trzech. Nie mniej jednak, żadna z pozostałych mascar nie rozdziela rzęs tak dobrze jak ta. Dodatkowo rzęsy są trochę wydłużone i minimalnie podkręcone.
Niebieska - Ta mascara daje najbardziej widoczny efekt, ale trzeba znaleźć swój sposób nakładania jej, ponieważ może nam bardzo posklejać rzęsy. Faktycznie trochę czasu zajęło mi nauczenie się jej obsługi, aloe warto był być cierpliwym. Teraz mam bardzo ładnie podkreślone rzęsy. Jak widzicie czerń jest najintensywniejsza i tak też jest w rzeczywistości, bo mój aparat czasami potrafi przekłamywać kolory.  Rzęsy są bardzo ładnie wydłużone i podkręcone.
Różowa - Ta mascara jakoś nie bardzo mnie przekonała. Jak widać na zdjęciu rzęsy są trochę wydłużone, ale też bardzo pokrzywione. Strasznie tego nie znoszę, ponieważ wygląda to bardzo nieestetycznie. Na pewno nie można tego nazwać efektem sztucznych rzęs.

Brak tuszu
1. Pomarańczowa 2. Niebieska 3. Różowa

TRWAŁOŚĆ

Pomarańczowa - Utrzymuje się na rzęsach prawie przez cały dzień. Pod koniec dnia potrafi po prostu znikać z rzęs. Nie kruszy się, nie osypuje i nie rozmazuje.
Niebieska - Jest to najtrwalsza mascara z całej trójki. Na rzęsach utrzymuje się przez cały dzień. bez żadnego uszczerbku. Ta mascara również się nie kruszy, nie osypuje i nie rozmazuje.
Różowy - Mascara utrzymuje się na rzęsach prawie cały dzień, chociaż pod koniec dnia może się minimalnie osypywać. Nie zdarza się to zawsze i nie wiem od czego to zależy.

PODSUMOWANIE

Ciężko mi wybrać mascarę, która byłaby moją ulubioną, ponieważ i pomarańczowa i niebieska bardzo dobrze się spisują. Niebieska daje najładniejszy efekt, ale może sklejać rzęsy, natomiast pomarańczowa najładniej je rozdziela i jest najwygodniejsza w użyciu. Jedynie różowa nie przypadła mi do gustu. Szczoteczka jest dla mnie za gruba, a efekt pokrzywionych rzęs skutecznie mnie zniechęcił.


Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt ten w żaden sposób nie wpłynął na moją ocenę.



Mam nadzieję, że spodobało Wam się takie porównanie :)

Miłego dnia :*

40 komentarzy:

  1. Rzeczywiście... niebieska maskara daje najładniejszy efekt przedłużonych i pogrubionych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za recenzję, w takim razie chyba kupię sobie VIBO :) Pozdrawiam serdecznie, Ala

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej podoba mi się szczoteczka pomarańczowej i pewnie na tą bym się skusiła. Choć u ciebie niebieska daje najlepszy efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczka pomarańczowej jest najwygodniejsza w użyciu i mnie najbardziej przekonała.

      Usuń
  4. Fajne porównanie.
    U mnie pomarańczowa się nie sprawdziła, wypadła najgorzej, aczkolwiek szczoteczkę ma świetną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba żadna nie przypadłaby mi do gustu bo lubię mocny efekt na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam warunków do mocnego efektu :)

      Usuń
  6. zdecydowanie wybralabym niebieska, i pod wzgledem szczoteczki i pod wzgledem efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. niebieski daje najlepszy efekt ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie zrobiłaś to porównanie :)
    Na niebieską szczoteczkę faktycznie trzeba znaleźć swój sposób - mi zabrakło chyba pomysłów i cierpliwości do niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że nie dam rady, ale jakoś się udało :)

      Usuń
  9. Faktycznie, różowa wypada najgorzej....

    OdpowiedzUsuń
  10. zaden efekt mi sie nie podoba... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam bardzo krótkie i rzadkie rzęsy, więc wyczarowanie czegoś lepszego jest prawie niemożliwe :)

      Usuń
  11. Pomarańczowa mnie zainteresowała. Jak wykończę wszystkie tusze, to po nią sięgnę :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się ani jedna nie podoba. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. ja niedawno zakupiłam niebieską i się zauroczyłam :) świetnie wydłuża i podkręca!!
    Zapraszam do mnie na recenzję tego tuszu

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie żadna nie robi wrażenia, choć jestem ciekawa jakby się sprawdziły na moich gęstych rzęsach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. po niebieskiej najlepszy efekt moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a dzis wlasnie trzymalam w rekach ta srodkowa ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi podoba się szczoteczka tej różowej ale z manewrowaniem nią mogłoby byc już gorzej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie zupełnie z nią nie radzę :) Taka sierota ze mnie :D

      Usuń
  18. Miałam kiedyś tusz o podobnej szczoteczce do tego różowego tuszu i była genialna, już nie pamiętam z jakiej firmy, ale byłam strasznie zadowolona. Nie pamiętam co to był za tusz, bo to były stare dzieje, kiedy kosmetyki podkradałam mamie;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ja mojej mamie nie mogłam podkradać kosmetyków, bo ona nie używa kolorówki :D

      Usuń
  19. Ja bym chętnie pomarańczową wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoich rzęsach na pewno wyglądałaby o wiele lepiej :)

      Usuń
  20. ja właśnie kupiłam różową wersje, tak naprawde po opiniach na blogu, i nie żałuje, chociaż pewnie na Wibo się skusze bo lubię ich tusze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety nie służy :) Cieszę się, że sprawdziła się u Ciebie :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Na twoich rzęsach wygląda jeszcze lepiej :D

      Usuń
  22. Ja mam maskarę, której się trzymam od lat! Wonder Lash z Ori.
    Ale z tych podoba mi się efekt różowej!

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się u Ciebie efekt po niebieskiej, ale trochę mnie szczoteczka przeraża ;p Wolę takie jak w pomarańczowej, więc może na nią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie pomarańczowa to hit :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Kobiecy świat kosmetyków , Blogger