18:09

234. Flos Lek - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu


Ostatnio nie wyobrażam sobie demakijażu oczu bez 2-fazówki. Tym razem padło na FlosLek. Skończyłam całe opakowanie, więc mogę już coś napisać :)  Tak szczerze to ta marka zawsze kojarzyła mi się z kremami i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mają płyn 2-fazowy, a jednak :)

OPAKOWANIE - Dla mnie jest świetne, miękka butelka, z wykręcanym dozownikiem. Bardzo fajne rozwiązanie, bo nie trzeba odkręcać korka, tylko lekko go przekręcić i gotowe :) Nic się nie rozlewa, łatwo się zamyka.


KONSYSTENCJA - Płyn składa się z dwóch warstw, które trzeba ze sobą wymieszać przed użyciem. Szybko się łączą, wiec nie trzeba zbyt długo potrząsać butelką.


DZIAŁANIE - Przyznaję, że płyn świetnie sobie radzi z demakijażem oczu. Bardzo dobrze zmywa tusze, eyelinery i cienie. Nie muszę mocno pocierać, nie ma takiej potrzeby. Nie wiem niestety jak sobie radzi z makijażem wodoodpornym. Zazwyczaj nie używam takich kosmetyków, bo nie lubię się męczyć z ich zmywaniem :) Gdy coś dostanie się do oka, nie powoduje pieczenia, łzawienia, ani zamglonego wzroku.
Jest jednak jeden minus. Czasami podczas demakijażu czuję pieczenie skóry wokół oczu. Rzadko to się zdarza, ale jednak zdarza i to mnie troszkę zniechęca. Podczas pierwszego użycia strasznie zaczęła mnie piec skóra i myślałam, że więcej nie użyję tego płynu. Dałam mu jednak kolejne szanse po dłuższej przerwie. Gdyby udało się zapobiec temu pieczeniu płyn stałby się moim ideałem, a w takiej sytuacji ciężko będzie mi sięgnąć po kolejne opakowanie.


SKŁAD


CENA - 17 zł / 135 ml

Jak widać nie można mieć wszystkiego, a może można, tylko trzeba się lepiej rozejrzeć :) Ja jeszcze nie znalazłam idealnej 2-fazówki, ale nadal szukam :) Możecie mi coś polecić?

Miłego dnia :*

36 komentarzy:

  1. oj niepokoi mnie to pieczenie.. No ale może i kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie przepadam za dwu-fazówkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też nie przepadałam, ale w końcu się do nich przekonałam i teraz zawsze mam jakąś pod ręką :)

      Usuń
  3. Ja właśnie wykończyłam jedną butelke tego płynu i u mnie sprawdził sie rewelacyjnie. I nie wywołał pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to może nie jest z nim tak źle jak myślałam :)

      Usuń
  4. YR i jeszcze jest niezły Ori,ale Ori to raczej nikt nie lubi:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam z YR i faktycznie zmywa bardzo dobrze, ale jak coś dostanie się do oka, to widzę jak przez mgłę :)

      Usuń
  5. u mnie też jest uczucie pieczenia, nie wokół oczu, ale na powiekach - może nawet nie pieczenia tylko takiego gorąca :/ po chwili to mija, ale jakoś ciężko mi się do tego przyzwyczaić
    wolę micele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie lepiej to ujęłaś - to takie uczucie gorąca, ale dość nieprzyjemne.

      Usuń
  6. Ze swojej strony polecam płyn dwufazowy z YR - wersja z bławatkiem i płyn z Lirene.
    Te dwa kosmetyki lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten z YR i nawet mam jeden w zapasie :) Z Lirene nie miałam, ale chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  7. Nie lubię dwufazówek więc nie polecę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój płyn czeka jeszcze w kolejce na użycie. Ciekawe jak się u mnie spisze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może u Ciebie nie spowoduje tego pieczenia, a raczej mocnego grzania :)

      Usuń
  9. Nie wiedziałam, że ta firma ma 2-fazówki ;)
    Ja lubię 2-fazówki od Lirene i Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam :) Teraz skuszę się na Lirene :)

      Usuń
  10. ja "zmywam się" micelem, nie lubię takich dwufazówek albo mleczek ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię mleczek, ale 2-fazówki jeszcze tak :)

      Usuń
  11. Nie przepadam za dwufazówkami, wolę micele, ale ten mam i chętnie wytestuję.
    Moja siostra była zadowolona z płynu dwufazowego z Bourjois

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Bourjois miałam tylko micela, ale jak znajdę 2-fazówkę, to też wypróbuję :)

      Usuń
  12. Mam ten płyn i uważam za wstrętny bubel! pali mnie w oczy jak diabli! coś strasznego, użyłam może 2 razy i dałam sobie spokój, szkoda oczu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też tak miałam, później zdarzało się to rzadko i nie tak intensywnie, ale niestety się zdarzało i więcej się na niego nie zdecyduję.

      Usuń
  13. Nie znoszę jak jakiś produkt do demakijażu sprawia ze pieką mnie oczy i skóra wokół niej :<

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie dobrze sprawdza się bawełna z bielendy, choć czytałam o niej i sporo negatywnych opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Bielendy miałam awokado i nie byłam z niego zadowolona :)

      Usuń
  15. jeżeli nie stosowałaś to polecam dwu-fazówkę garniera dla mnie najlepsza jaką do tej pory używałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Garniera nie miałam, więc wpisuję jako kolejną na listę :)

      Usuń
  16. ciekawe. :)
    pozdrawiam ♥♥♥
    / http://annetteaurore.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny ma dozownik, nie spotkałam się jeszcze z takim, ja nie używam dwufazówek więc nie poradzę ale czytałam pochlebne opinie o ziajce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dozownik jest świetny i bardzo praktyczny :)

      Usuń
  18. uuuu ja go mam i czeka az zaczne uzywac.. nie jestem przyzywczajona ze do makijauz oczu mam inne cos do demkijazu i uzylam go chyba raz jak narazie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dosyć szybko go zużyłam, ale jednak poszukam czegoś innego :)

      Usuń
  19. Nie wiem czy już to mówiła ale u mnie chyba nigdy dwufazowy płyn się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam teraz z Marizy, ale dopiero tydzień temu otworzyłam buteleczkę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Kobiecy świat kosmetyków , Blogger